A teraz jeszcze jedno nagranie z tiktoka z tej samej serii. Spróbuję w miarę zgrywania, wszystkie je wam tu po wrzucać, a trochę ich jest. Kanał na tiktoku to: "dzieci lat 80"tych".
Autor: djkrissu
Witajcie i jak zwykle pojawiam się z ciekawym materiałem, a czemu w tej kategorii? ano bo to oczywiście suno i nie byłoby wtym nic takiego, gdyby nie tekst zawarty w tym nagraniu. Pamiętacie chłopaka który niedawno popełnił samobujstwo i rzucił się pod pociąg? wypadek ten spowodował wysyp na tiktoku tego typu piosenek i wszystko byłoby fajnie gdyby nie tekst , który robi olbżynie wrażenie, a zresztą posłuchajcie sami.
A o to kolejny utwór w tej kategorii z nieco prześmiewczym tekstem.
Właśnie w moje ręce przekazano 1000 nagrań, które w prawdzie wykonuje suno, ale teksty napisał pewien tiktokowicz Krystian. Co jakiś czas będę publikować po jednym. A tym czasem, słuchajcie i podziwiajcie. 🙂
Kto to pamięta?
Pamiętacie to jeszcze? Cały tiktok jest tym zawalony, ale wpada w ucho 😀
O to pierwsze nagranie stworzone przez suno od podstaw. prócz nakierowania na styl nagrania, ingerencja człowieka 0 ingerencji
Witajcie!
Rzadko i coraz rzadziej zaglądam na mojego bloga, ale jak już coś ciekawego znajdę, to na wszelki wypadek umieszczam żeby nie zniknęło kiedy źródło wyschnie. Otóż, przeglądałem sobie tiktoka i znalazłem ciekawy kanał. Jest to kanał z piosenkami wygenerowanymi od początku do końca przez suno. Muzyka, suno tekst, suno. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale wkleić własny tekst i kazać suno zrobić do tego muzykę, no problem. Kazać suno zrobić coś od podstaw też żaden problem. Jednak zrobić piosenkę od podstaw bez niemal żadnych danych? do niedawna suno coś tam umiało choć trzeba było nieco algorytm nakierować na to o co nam chodzi. W tej kategorii, będę w miarę możliwości wrzucać po jednej piosence z tego kanału i dzisiaj pierwszy taki wrzut. miłego słuchania i ciekaw jestem co wy na to.
Dawno już tutaj nie zaglądałem, ale jak nie zaglądać kiedy nawet bez mojego udziału, dzieje się tu kabaret. Kolega dawid stworzył wątek w którym chwali się, że elten ma już 10 lat. i fajnie bo sam projekt w formie aplikacji nie jest zły, ale to co się tu nadal odbywa, to chyba robert górski z całą ekipą by lepszego kabaretu nie wymyślili. Właśnie dostałem kolejnego bana za domaganie się równego traktowania. Koleżanka monika k wyczyściła wspomniany wątek z prawdy, co świadczy o tym, że prawda boli, oj bardzo boli, Zapomniała jednak usunąć jeszcze jeden wpis, gdzie obraża się uczestniczkę eltena publicznie i kiedy kilkakroć zwróciłem jej na to uwagę, dostałem bana. Zamiast usunąć dyskusyjny wpis i byłoby po sprawie, wolała mnie zbanować w grupie. Co za pokrętne myślenie i chodzenie po najkrótszej drodze. Mnie jak już gdzieś tam pisałem ich bany ani grzeją ani ziębią, ale od administracji nawet takim projektem, wymagałoby się nieco bezstronności, a przede wszystkim samokrytyki. Tymczasem koleżanka monika nie ma za grosz tej cechy. Szanowna administracja ma w poważaniu prawo dokładnie tak jak pis, i poszanowanie innych użytkowników. cieszę się, że elten ma dwie opcje, i do tego mojego wpisu nie użyję tej drugiej. Niech na zewnątrz też się dowiedzą co się u dzieje. kiedyś obiecałem zrobić temu portalowi antyreklamę i chyba trzeba będzie :P. A może poczekam i może ktoś dorośnie do swojej roli, bo koleżanka monika nadal nie dorosła. Szkoda tylko, że ja to widzę a reszta administracji nie. Chociaż chyba wiem dla czego tak jest, no ale to już insza inszość. Żenada.
Ps:
Wszystkim, którzy myślą inaczej niż ja w temacie powyższym, możecie się nie wysilać w komentarzach krytykując mnie bo jak pokazuje teraźniejszość jeszcze długo, lub wcale nic się tu nie zmieni. Jeszcze długo dzieci będą dziećmi, które miast po myśleć, wolą się obrazić.
Po pewnych przemyśleniach, doszedłem do wniosku, że powinienem się odnieść do pewnych spraw. Sprawy te, tyczą się mojego poprzedniego wpisu. Umieściłem w tym wpisie, słuchowisko "Pamiętniki Adama i Ewy". Dziwi mnie fakt, że tak naprawdę, nikt prócz Siciliana, który też poniekąd zrobił to pobierznie, nie odniósł się do samego słuchowiska. Czy to jest jakaś domena ludzka, żeby pisać nie natemat? Kolega Siciliano, zauważył jedynie to, że lektorka ma podobny głos do Zuzler, choć osobiście nie widzę żadnego podobieństwa, ale to tyle jak chodzi o nawiązanie do słuchowiska. Nie wiem czy komuś się podobało, czy może ktoś ma jakieś uwagi do montarzu, A może nikomu się nie podobało? I nagle jak Filip z konopii, wyskakuje kolega siwy don, że nie ma kontynłacji wątku o Martynie. Zupełnie bez sensu! Zastanawiam się, czy i kiedy, ludzie nauczą się pisać na temat jaki zadano. Przecież o wątek nt. Martyny, trzeba było wpisać komentarz do komentarzy o Martynie, bo tam jest jego miejsce. Co martyna ma wspólnego z tym słuchowiskiem? To samo dzieje się w wielu wątkach na forum. Jakaś normalnie plaga braku spujności z tematyką wpisów. Czy naprawdę ludzie zaczynają zatracać słuchanie i czytanie ze zrozumieniem? Dziwne czasy nastają, oj dziwne! Ja i tak poniekąd zarzuciłem prowadzenie tego bloga, choć co poniektórzy próbują mnie namówić do ponownego jego prowadzenia, To jednak skoro do tej pory nie pojawiło się nic nt. Martyny i skoro po tak długiej przerwie nastąpiła chwilowa zmiana tematu, to jasnym jest fakt, że raczej wątek Martyny nie wróci. Wypadałoby zrobić tak jak zrobili to niektórzy z blogowiczów. Po prostu skasować wszystkie dotychczasowe wpisy i zacząć całą zabawę od początku. Może wtedy uświadomionoby sobie, że tamte czasy nie wrócą? Owszem, mógłbym kontynłować biografię niebiografię, ale hmm: czy mi się chce Czy chce mi się prowadzić tego bloga? to są pytania bez odpowiedzi. Jak napisałem w poprzednim wpisie, postanowiłem się z wami podzielić tym słuchowiskiem, bo jest to mój pierwszy projekt zrobiony samodzielnie. Jedynie koleżanka Anitek dostarczyła mi ścieżki z lektorami, a reszta pozostała, to inwencja twórcza montarzysty. Ani słowa na temat słuchowiska, za to pytanie, o wątek z martyną. UWAGA: Do wszystkich: Ciągu biografii niebiografii nie będzie i wątku o Martynie i innych też nie będzie! Chyba, że mi się odwidzi w co osobiście wątpię. Po więcej szczegółów na ten temat, odsyłam do ostatniej części podsumowania "kto mnie lubi, a kto jedynie toleruje". Dziękuję za uwagę!
Pamiętniki Adama i Ewy.
Dobry wieczór. Dawno nie odwiedzałem już mojego szacownego bloga, jednakże postanowiłem się z wami podzielić pewnym moim osiągnięciem dźwiękowym. Któryś raz z kolei, odwiedziła mnie koleżanka, Anitek, a ja przy jej pomocy, postanowiłem wreszcie nauczyć się pewnego narzędzia do obróbki dźwięku. A oto wynik. Muzyka zapożyczona z spektaklu metro, efekty, zapożyczone z yutuba lekko zmienione przeze mnie, lektorzy, zapożyczeni z zasobów koleżanki Anitek. Miłego słuchania!
Ps: W montarzu wkradł się jednak mały błąd, którego na skutek przyczyn technicznych, nie jestem wstanie już naprawić.